Els 2900

Trudno stwierdzić, jak dokładnie idzie trasa między chorągiewkami, trzeba sobie samemu wybrać optymalny wariant. Oblodzony stok jest na tyle stromy, że nie mając kijków muszę stawiać stopy bokiem. Ledwo obciążam jedną, czuję że łańcuch w raczku strzela. Po chwili to samo dzieje się z drugim raczkiem. Prawie zupełnie tracę przyczepność. Dalej schodzę na czterech łapach, ale luźne kamienie są kiepskim oparciem, a nawet one nie wszędzie się pojawiają. W pewnym momencie zaczynam się zsuwać bokiem. W niekontrolowany sposób nabieram prędkości…

(fot. Jordi Saragossa)

* * * * *

Wspominałem wcześniej między wierszami o Pirenejach, ale nie chciałem dmuchać balonika, bo wiedziałem że różnie się może skończyć. No i dobrze zrobiłem. Jak się uda za rok znowu dostać na ten prawdopodobnie najtrudniejszy technicznie ultramaraton w Europie, to wiem co poprawić. Co się nauczyłem – bezcenne 🙂

Relacja:

http://www.festiwalbiegowy.pl/biegajacy-swiat/els-2900-pirenejska-lekcja-kamila-weinberga#.VkZq-15nQdV

Przedstawienie scenerii i rozmowa z organizatorem…

http://www.festiwalbiegowy.pl/biegajacy-swiat/els-2900-nowa-jakosc-napierania-i-triumf-baskow#.VkZrKF5nQdV

… i z gwiazdami (oprócz mnie, wszystkich można do nich zaliczyć 😉

http://www.festiwalbiegowy.pl/biegajacy-swiat/symonds-lizeaga-i-inni-rozmawiamy-z-gwiazdami-els-2900#.VkZrjV5nQdV

* * * * *

Za tydzień robię coś ze stosunkiem przewyższenia do dystansu prawie dorównującym temu w Pirenejach. 5300m+/63k. Napieramy dalej…

Z góralskim pozdrowieniem,

k

Powiązane Posty