Ultra i Góry

Gdzie wilki wyją na dobranoc – relacja z Wilczych Groni

1569 Rajcza, 9 lutego, godzina 11:00. Na mrozie przytupuje tłumek prawie 250 napieraczy. Przed nimi 15 km biegu i +/- 750 m w pionie. Rozlega się strzał i tłumek tak jakby rusza do przodu. A jednak nie rusza, widać to był strzał próbny, czy inna zmyła. Dopiero po chwili rzeczywiście startujemy zaśnieżonymi uliczkami i wypadamy na główną drogę, którą długo lecimy lekko z górki. Jak się biegnie? – pyta Asia.

Opublikowano w:

Wilcze Gronie – debiut w biegach górskich w zimowej scenerii

1561 Bieganie uzależnia. To prozaiczne stwierdzenie w moim przypadku wiąże się również ze słowem „więcej”. Więcej kilometrów, więcej biegania, więcej wrażeń = więcej przyjemności. Potrzeba biegania pcha mnie na coraz to nowe niezbadane dotychczas ścieżki i próby przełamania własnych słabości. Z wielkim entuzjazmem przyjąłem zatem propozycję Wiktora na weekendowy mini-obóz w Beskidzie Małym połączony z biegiem Wilcze Gronie w Rajczy.

Opublikowano w:

Triumf na 102 Mileny w Kaliszu

1422 Tradycyjnie już w grudniu w Kaliszu rozgrywany jest „Bieg Wigilijny od Zmierzchu do Świtu”. W tegorocznej edycji na starcie stanęło 68 zawodników i zawodniczek w tym przedstawiciele naszego regionu. Najlepiej zaprezentowała się Milena Grabska – Grzegorczyk, która jako jedyna kobieta przekroczyła barierę 100 km i zapewniła sobie zwycięstwo w imprezie. W zawodach wystartowali również Robert Sobczak (60 km) i Leszek Bulski (50km). Gratulujemy wszystkim naszym reprezentantom uzyskanych wyników.

Opublikowano w:

V Maraton Beskidy - podium Mileny

1422 10 listopada 2012 r. wracam w góry pobiegać. Jestem wierna swojemu postanowieniu z sierpnia, kiedy urzeczona Chudym Wawrzyńcem spojrzałam na plakat Maratonu Beskidy i wiedziałam, że go pobiegnę. Stęskniona za górskimi biegami ostatnio po Krynicy, w oczekiwaniu do dnia tego maratonu po górach przeglądałam zdjęcia z ubiegłych lat. Złote góry z fotografii pełnych słońca stały się moim marzeniem o odnalezieniu autobiograficznym tego skarbu.

Opublikowano w:

66 km Mileny Grabskiej - Grzegorczyk

1246 8 września 2012 r. przedstawiam światu nowonarodzoną „góralkę”. Zaliczone trzy biegi górskie (78 km na zawodach w ciągu 9 dni) to tylko wstęp, jaki podyktowała mi odkryta w te wakacje pasja. O godzinie 3.10 w nocy melduję się na starcie Biegu 7 Dolin, który ma być kolejnym krokiem w ultra po górach. Mamulka moja właśnie śpi smacznie, bo wie, że mam biec Życiową Dychę, krótko i po asfalcie z górki jak w ubiegłym roku. Przynajmniej Ona jest spokojna o mój start, a ja zaczynam się denerwować za nas dwie.
Opublikowano w:
Subskrybuje zawartość