Akademia Maratonu: Po co ci ten maraton?

To pytanie zadaje mi większość znajomych i członków rodziny. To pytanie powoduje, że nieustannie sama zastanawiam się czy dam radę, czy nie porywam się z motyką na słońce i czy mój pierwszy maraton nie zakończy się zdrowotną klapą. I wtedy, gdy pojawia się zwątpienie, nadchodzi wtorkowe spotkanie z pełną poczucia humoru ekipą z Akademii Maratonu. To dzięki tym spotkaniom nabieram wewnętrznych sił i motywacji do pokonywania trudności. Przypominam sobie po co mi ten maraton? I z tygodnia na tydzień coraz pewniej odpowiadam na to pytanie – ponieważ jest to spełnienie mojego marzenia. Nasze treningi na sali to poza ćwiczeniami mięśni brzucha od nieustającego śmiechu – spokojny, opanowany głos Roberta, który sprawdza poprawność wykonania każdego ćwiczenia, zapowiada, która część mojego ciała może teraz zaboleć, a która nie powinna i bardzo zróżnicowane, nie pozwalające na nudę ćwiczenia. Po jakimś czasie zauważyłam brak zakwasów, cały czas walczę jeszcze ze słabością moich rąk, codzienne próby pompek na razie sprawiają wrażenie „parapompek” – nie ma co ukrywać przede mną jeszcze wiele pracy. A chwilowo wyjechałam na biegówki w okolice Pasterki, skąd ślę wszystkim mroźne pozdrowienia.

Agnieszka Błażejczyk

 

 

Powiązane Posty