Zaprezentowano nową trasę 23. edycji Biegu Ulicą Piotrkowską Rossmann Run. Trasa tradycyjnie wytyczona została w ścisłym centrum Łodzi, jednak w tym roku organizatorzy przygotowali dla uczestników strategiczną zmianę względem ubiegłorocznej edycji. Czy faktycznie czeka nas szybki bieg, jak zapowiadają? Na pewno widać, że wyciągnięto wnioski z ubiegłorocznej edycji i wsłuchano się w głos samych zawodników.

Już na początku trasy widać dużą zmianę, która naszym zdaniem jest na duży plus – odwrócenie trasy sprawia, że start będzie szeroki i komfortowy dla wszystkich uczestników. A co z podbiegami? Urok Łodzi jest taki, że zawsze znajdzie się trochę wzniesień, ale wydaje się, że nie powinno to przeszkodzić biegaczom w utrzymaniu zakładanego tempa. Poniższy wykres opracowany w serwisie Strava na pierwszy rzut oka wygląda, jakby bieg prowadził w górach, ale po dokładniejszej analizie okazuje się, że przewyższenia są całkiem łagodne i wynoszą tylko +/- 49 m.

Nawierzchnia? W większości to asfalt, nie licząc ulicy Piotrkowskiej między 7, a 9 kilometrem oraz ulicy Tuwima między ulicami Kilińskiego i Sienkiewicza – oba fragmenty znane są z ubiegłorocznej edycji imprezy. Dodać należy także, że trasa składa się z niewielkiej liczby zakrętów i sporej liczby długich prostych, co powinno sprzyjać szybkiemu bieganiu. Trasa to jednak jedno – forma również się przyda, a wszystko zweryfikuje meta 24 maja!
