biegampolodzi.pl TEAM

Barcelona 2013 - relacja Piotrka "Robina" Szymczaka

1650 Na lotnisku wita nas piękne słońce i pan taksówkarz, który na nas czeka. Jedziemy do wynajętego mieszkania, szybko odświeżamy się po podróży i pędzimy na podbój Barcelony. Na pierwszy ogień idzie odwieczna budowa, czyli Sagrada Familia. Monumentalna budowla nawet na ateistach robi wrażenie. Wieczorem udajemy się na Plac Hiszpański, gdzie organizatorzy maratonu usytuowali Biuro. Nie bez komplikacji odbieramy nasze pakiety startowe, chwilkę poświęcamy na zwiedzanie Expo.

Opublikowano w:

Jak pokonałem 25 km w 20 km.

1622 W dniu 09.03.2013 niby powinno być już wiosennie, a tu śnieg no i mam startować na 25 km w Pucharze Maratonu(PM).Jadę do Arturówka może odwołają zawody nie, nie balon startowy stoi a więc walka. Przebrany idę trochę pobiegać na rozgrzewkę i znów jestem zachwycony zimą w lesie-jest fajnie. Start ponad 100 uczestników tzw. zimowych biegaczy-Ja jak zwykle obstawiam tyły-ostatni. No i tak sobie biegnę-człapię,mija 5,10,15 km dublują mnie,jedni pozdrawiają inni krzyczą,droga wolna-norma.

Opublikowano w:

II Zimowy Bieg Dębowy - relacja Przemka Stupnowicza

1618 9 marca wybraliśmy się w trójkę-ja,Joanna Stupnowicz i Tomek Mejsner na II Zimowy Bieg Dębowy w Dąbrowie koło Mogilna. Ja z Tomkiem chcieliśmy zmierzyć się z atestowanymi 15 km, a J. Stupnowicz reprezentowała drużynę Chodzepolodzi.pl TEAM w marszu nordic walking na tym samym dystansie. Zawody były wręcz urocze-zimno i porywisty mroźny wiatr. Czego chcieć więcej? Kijkarze ruszyli do walki o 10.45, a biegacze o 11.15.

Opublikowano w:

Spotkanie noworoczne - biegampolodzi.pl TEAM

435

Serdecznie zapraszamy na noworoczne spotkanie biegampolodzi.pl TEAM, które odbędzie się w najbliższy piątek 11 stycznia w restauracji SOFA. Lokal mieści się przy ul. Piotrkowskiej 107. Rezerwacja jest poczyniona od godziny 18:00. Jeśli macie ochotę dajcie znać mailowo bądź telefonicznie czy będziecie, choć nie jest to konieczne, bo restauracja jest duża i na pewno się pomieścimy :) 

Do zobaczenia w piątkowy wieczór.

Opublikowano w:

Im trudniej tym lepiej, czyli bełchatowskie przemyślenia relacja Kamila

1414 Biegłeś w Justynowie? – zaciekawiła się Asia – Przecież tam było ponad 30 stopni! Mijamy właśnie tabliczkę 1 km. Tak, i następnego dnia dychę na Zdrowiu też – wracają wspomnienia – lubię upał, tak jak śnieg i mróz, tylko w większy deszcz żadna siła mnie nie wygoni na trening. Ale teraz nie ma żadnej z tych rzeczy, jest 10 stopni i lekkie chmurki, biegniemy równo i spokojnie. Dzięki temu unikam mojego częstego błędu, czyli za szybkiego pierwszego kilometra. Chcesz, to leć naprzód – Asia rzuca w pewnym momencie.

Opublikowano w:
Subskrybuje zawartość