Ultra i Góry

Triumf Krzysztofa Pietrzyka na Jaworniku

1998 W sobotę 13 lipca odbył się w Złotym Stoku Bieg na Jawornik na dystansie 21 km. W imprezie wystartował zawodnik LKS Koluszki - Krzysztof Pietrzyk, który przygotowuje się do Mistrzostw Świata w biegach górskich, które odbędą się w pierwszy weekend sierpnia w Szklarskiej Porębie. Na starcie półmaratonu stanęło ponad 100 zawodników. Najszybszy okazał się Krzysztof Pietrzyk, który pokonał trasę w 1:19:42 – to 43 sekundy wolniej od rekordu trasy Marcina Świercza z 2012 roku.

Opublikowano w:

Karpackie wyzwanie ...

1976 Nie jesteśmy supermenami, nie jesteśmy mistrzami biegów górskich ani ultra. Takich tylko czasem oglądamy daleko przed nami podczas zawodów wytrzymałościowych w których zdarza nam się brać udział. Jesteśmy taką trochę San Marino na mundialu. Przyszły geolog, przyszły lekarz i filmowiec. Trzech kumpli którzy chcą dokonać czegoś, czego nie zrobił przed nimi jeszcze nikt. Wojtek, Krzysiek i Szymon - to my.  Podczas jednej wyprawy planujemy siłą własnych mięśni pokonać trasę widoczną z księżyca. 2100 km górami, 100 km kajakiem.

Opublikowano w:

Nocne tuptanie w Kaliszu Roberta Sobczaka

1972 W nocy 28/29 czerwca br. odbył się 9. bieg od zmierzchu do świtu w Kaliszu. Byłem tam rok temu i spodobało mi się tego typu impreza biegowa. W tymże roku do Kalisza przyjechała silna ekipa z ziemi łódzkiej i okolic. Był Darek Stawski, Jarek Feliński, Jarema Dubiecki, Michał Pawlak, Piotr Hanczka oraz oczywiście Bartek Grzegorczyk ze swoją niezniszczalną Mileną :) Ja byłem nastawiony na wynik 65km minimum i przed startem jeszcze motywowałem się do współbiegaczy, że 65 musi pęknąć. Ale w myślach miałem cyfrę 70km.

Opublikowano w:

Pokonać siebie relacja Roberta Sobczaka z Supermaratonu w Ozorkowie

1943 Start w Supermaratonie w Ozorkowie na dystansie 50km traktowałem prestiżowo. Wiedziałem, że fizycznie jestem przygotowany na naprawdę dobry rezultat ale problem zawsze leży w głowie. Przynajmniej u mnie. Odliczałem dni do tego startu. I wreszcie nadejszla wiekopomna chwiła :) Do Ozorkowa pojechałem z Kamilem Weinbergem i Kubą Strzeleckim. Obaj debiutowali na dystansie ultra. Ja już lekko doświadczony ultras więc mniej więcej wiedziałem jakiego bólu się spodziewać.

Opublikowano w:

Rzeźnik... Ta nazwa, ta impreza była dla mnie czymś wielkim i troche nieosiągalnym..

1932 3 lata temu pojawiła się chęć startu wraz z Maciejem Traczem, niestety, albo stety nie było nam dane wcześniej wystartować, bo za każdym razem, któreś z nas miało coś ważniejszego w tym czasie do zrobienia. W tym roku stało się inaczej i dzięki Maciejowi mieliśmy razem wystartować.. Niestety mój pierwotny partner musiał zrezygnować z powodu poważnej kontuzji, która męczy Go do dzisiaj. Zanim jednak mi o tym powiedział, obdzwonił kilka/kilkanaście osób ze ścisłej czołówki rajdów przygodowych i biegów ultra.

Opublikowano w:
Subskrybuje zawartość