Triathlon

Triathlon w krainie wiatraków. Chodzież 2013.

2072 Do ostatniej chwili nie było wiadomo czy wyjazd do Chodzieży dojdzie do skutku. Jednak tydzień przed startem  jest decyzja i w mocnej pięcioosobowej ekipie wyruszyliśmy na podbój pojezierza. Trzeba dodać, że startujących było z tego tylko dwie osoby czyli Patryk i Weronika. Dla obojga będzie to debiut na dystansach odpowiednio 1/4 i 1/8 IM, przy czym Weronika zaliczy absolutny debiut w triathlonie. Trzech dodatkowych kibiców dotarło już bezpośrednio na start w niedzielę.

Opublikowano w:

Łodzianki z medalami Mistrzostw Polski w Triathlonie Lekarzy

2059 W rozegranych w ramach V Triathlonu Ziemi Sandomierskiej Mistrzostwach Polski Lekarzy bardzo dobrze zaprezentowały się reprezentantki Łodzi Ewa Wonko i Adriana Kazimierczak - Sowa. Dodatkowo ich rywalizacji na dystansie sprinterskim towarzyszyło sporo emocji gdyż na mecie zameldowały się prawie jednocześnie, a o końcowym wyniku decydowały ułamki sekund. Mistrzynią Polski Lekarzy została Adriana Kaźimierczak - Sowa, a vice Ewa Wonko, obydwie Panie uzyskały czas 1:27:02.

Opublikowano w:

Rekord w Poznaniu - relacja Krzysztofa Józefowicza

2042 Jak do tej pory w Polsce jeszcze nie było tak dużej imprezy triathlonowej. Organizatorzy z Poznania postanowili połączyć dwa dystanse triathlonowe czyli krótki (1/4 IM) i długi (1/2 IM). Łącznie wystartowało tym samym ponad 1200 zawodników.  Ponieważ jako zawodnik brałem udział w tym pierwszym relacja będzie niejako widziana z perspektywy tego właśnie dystansu. Chyba już na stałe wejdzie wstawianie rowerów do boksów dzień przed zawodami  w dużych imprezach.

Opublikowano w:

Bike fitting

1629 No i stało się. Pierwszy raz po zimie udało się wyjechać kolarką na szosę. Ostatni wyjazd rowerem o ile pamiętam miał miejsce w październiku. Potem już możliwy był tylko spinning w domu. Piękna słoneczna pogoda i kilka  stopni powyżej zera. Warunki generalnie idealne. Podczas jazdy gdyby nie lód na wodzie w rowach po boku drogi,  można by się poczuć jak latem.  Na tą chwilę czekałem dodatkowo zmotywowany.

Opublikowano w:

Co nas kręci co nas...

1513 Najpierw było słuchanie muzyki;  potem wyglądałem przez okno. Rower spinningowy (kupiony na wyprzedaży jednej z siłowni) ustawiłem na wprost okna i było nieco lepiej, ponieważ coś się zawsze za oknem działo. Potem wpadłem na to, że fajne może być czytanie książek, jednak czas dłużył się niemiłosiernie i wykonanie treningu powyżej 40 min było prawdziwą mordęgą psychiczną. Ostatnio na wprost roweru ustawiam wysokie krzesło, na nim laptop i jazda. Dziwnie to wygląda, ale jest skuteczne. Trening 1,5 godziny stał się do zniesienia.

Opublikowano w:
Subskrybuje zawartość