sieradzbiega.pl

IX Dobrodzieńska Dycha – relacja Jędrzeja Bartnickiego

2680 19 lipca 2014 r. Za oknem lejący się z nieba żar. Normalni ludzie przewracają się z jednego boku na drugi, a My? Jak to My, wybieramy się większą ekipą, a mianowicie 13 osób. Na tak licznym wyjeździe to jeszcze nie byłem. Jedziemy około 100 km do miejscowości Dobrodzień. Z tego co wiem, to parę osób od nas jeździ tam co roku od ładnych kilku lat. Moje nastawienie jak zwykle, nie do końca dobre,  tym bardziej, że bieg zapowiadany był na godzinę 11, czyli najprawdopodobniej w największy upał.

Opublikowano w:

Bieg po plaży w Jarosławcu – relacja Rafała Błaszczyka

Znajomi, którzy wiedzieli, że wyjeżdżam do Jarosławca na bieg po plaży z reguły zadawali pytanie: „a jak się biega po piasku?”. Nigdy nie biegałem, ale jako doświadczony zawodnik robiłem minę wskazującą na głęboki namysł, lekkie ściągnięcie brwi i po małej przerwie odpowiadałem:”….ciężko”. Intuicja. Ale bez zbytniego wybiegania w przyszłość.

Opublikowano w:

2 Nocny Wrocław Półmaraton – relacja Sebastiana Kłysa

2599 Start we Wrocławiu miał być moim półmaratońskim debiutem, ale podczas zimowych przygotowań czułem, że dam radę, aby spróbować tego dystansu wcześniej i wystartowałem w IV Pabianickim Półmaratonie ZHP. Więc można powiedzieć, że wiem „co się z czym je”, tym bardziej, że na treningach kilkukrotnie przebiegałem ten dystans zakładanym tempem. Oczekiwałem tego startu od dawna i obiecywałem sobie, że pobiegnę przynajmniej na takim poziomie jak w Pabianicach (1:45:21).

Opublikowano w:

Upalny półmaraton Słowaka - relacja Tomka Kłosa

2581 Gdy zacząłem biegać nie myślałem, że w niespełna rok po rozpoczęciu swojej biegowej przygody będą miał już ukończone trzy półmaratony. Pierwszy swój półmaraton przebiegłem w Sobótce. Półmaraton Ślężański, bo tak brzmi jego oryginalna nazwa jest bardzo wymagający i wyczerpujący (zresztą jak każdy bieg długodystansowy). Jego nazwa wzięła się od góry Ślęży. Sam bieg odbywa się wokół tejże właśnie góry i obejmuje 9,3 km podbiegów. Z problemami ale udało się skończyć.

Opublikowano w:

Jak to się zaczęło i dla czego akurat 100 km?

2571 Gdy przebywałem w USA, pierwsze co mnie zainteresowało, to kalendarz biegów ultra. Tutaj jest w czym wybierać - od 50 km do 100 mil, można biegać co weekend, zwłaszcza, że jedyną barierą jest czas dotarcia na zawody. Wielkość kraju robi swoje. W pierwszej chwili chciałem wystartować na 50 mil, lecz terminy i odległość od Los Angeles były zbyt duże - nie miałem dużo czasu na podróżowanie. Najbliższe okazało się miasto Santa Barbara i odbywający się tam bieg pod nazwą DRTE100 Endurance Race.

Opublikowano w:
Subskrybuje zawartość