Parkrun dla Kasi i wszystkich dzieciaków ze Spornej

3688

W dniu 22 sierpnia w ramach łódzkiej lokalizacji parkrun już po raz drugi pobiegniemy dla Kasi i wszystkich dzieciaków ze Spornej. Blisko rok temu jedna z córeczek naszych klubowiczów Magdy i Tomka Guli zachorowała na białaczkę. Obecnie jest leczona z tej choroby, mniej intensywnie w domu i bardziej intensywnie w szpitalu. Pytam się Tomka – jak jest? Nie jest źle, ale leczenie jeszcze trochę potrwa. Czy możemy pomóc? Możemy - w pierwszej kolejności potrzebna jest krew. Obecnie w łódzkiej stacji krwiodawstwa ogólnie są braki.
Dla Kasi, dzięki wsparciu biegaczy krew jest zawsze prawie od ręki, niestety inne dzieci czasami na krew czekają nawet po kilka dni.
Sumując, bo nie ma co rozpisywać się w tym temacie, jeżeli ktoś chce i może proszony jest o oddanie krwi lub płytek krwi ze wskazaniem:
- Kasia Gula lub
- dla dzieciaków ze Spornej lub dla formalistów, tak jak prosi Fundacja Krwinka:

Kochani!
W szpitalach cały czas są niedobory krwi. Jej brak odczuwają także nasi mali podopieczni. Zachęcamy Was bardzo gorąco do oddawania tego bezcennego leku. Będąc w Centrum Krwiodawstwa nie zapomnijcie wspomnieć o naszych dzieciakach z oddziału VI I VII onkohematologii Szpitala im. Marii Konopnickiej mieszczącego się przy ulicy Spornej w Łodzi. Twój dar może uratować im życie!

To, że krew potrzebna jest chorym dzieciom rozumiemy instynktownie. Pozostaje jeszcze kwestia rodziców, dla których dzieci  krwi brakuje. Ciężko sobie wyobrazić, co się wtedy dzieje w ich głowach.
 Biegacze to ludzie zdrowi i młodzi – prosimy osoby, które mogą i chcą o pomoc w tym temacie. Jakie trzeba spełnić warunki i gdzie oddać krew, można poszukać sobie w Internecie – dla ułatwienia - krwi nie przyjmują od osób dopiero z kategorii M/K65 i trzeba się wybrać na Franciszkańską z sobotą do południa włącznie.

Liczymy na pełne wiadro Waszej krwi.

I widzimy się wszyscy 22 sierpnia 2015 na parkrun w strojach jak najbardziej kolorowych, robimy życiówki i przeganiamy tą okropną białaczkę. Kto zdobył czekoladę dzieli się nią na parkrunowym bufecie. Będzie nas z pewnością więcej niż zwykle, więc nie zapominamy kodów uczestnika, by wolontariat jakoś to ogarnął.