VI Ekologiczny Bieg do Gorących Źródeł w Uniejowie - relacja Pauliny Kubiak

1362 Impreza odbyła się 21 października 2012r. Rekordowa frekwencja dopisała – aż 800 biegaczy (a na liście strartowej prawie 1000) więc zainteresowanie rośnie! Zacznę od tego, że jest to dla mnie bardzo sentymentalny bieg ze względu na to, że rok temu po raz pierwszy stanełam na lini startu. Dla mnie minął już rok - bardzo owocny oraz efektywny. W tym roku również wiele debiutów (w tym pań). Jak dla mnie oraz moich znajomych nie było do czego się doczepić (minusy były na tyle małe, że nawet nie warto o nich pisać). Od samego wjazdu do miasteczka widać profesjonale podejście - wszędzie stała straż pożarna i kierowała ludzimi do biura zawodów i na bezpieczny parking (duże boisko i od razu można było się tam rozgrzać). W pakiecie wejściówki na termy oraz koszulka techniczna, izotonik - więc jak za 30zł czego chcieć więcej?

Trasa idealna do bicia własnych rekordów i wiele takich było – płaska bez wzniesień oraz piękne widoki na dystansie 10km. Część nawet była w zacienionych miejscach co przy tak pięknej wiosennej pogodzie dawało dużo ulgi. Około 6km znajdował się punkt z wodą więc można było się napić i  ochłodzić (chociaż jak dla mnie mogł on być umieszczony na dłuższym odcinku ponieważ gdy podbiegłam po kubek aby się schłodzić ktoś na mnie wpadł i o mały włos się skończyłoby się upadkiem).

Fajnym zaskoczeniem był start - huk armaty wystraszył chyba każdego i mimo że o nim wiedziałam to i tak się wystraszyłam. Poźniej jeszcze poprawili drugim wystrzałem. Początek trasy lekko wąski dlatego w pewnym momencie zaczęłam już marsz chociaż dosyć szybko tłum się rozrzedził.

Kibice byli wspaniali! Znajdowali się niemal na całej trasie i dodawali ogromnego powera. Byli to strażacy OSP oraz całe rodziny. Fantastycznie że chciało się tym im wyjść z domu w to niedzielne południe żeby nas dopingować. Na duże brawa zasłużyła również orkiestra, która grała przy stracie i w hali podczas ceremoni dekoracji.

Na mecie jak zwykle ogromna radość i duma że po raz kolejny udało nam się, zaś nowy medal powiększy moją kolekcję. Póżniej już tylko obiad, dekoracja zwycięzców i losowanie nagród. Tu już niestety zostało mi tylko siedzenie na trybunie ;)

Ludzie (bardzo dużo łódźkich znajomych twarzy) i atmosfera po raz kolejny była REWELACYJNA, a bieg i jego organizacja na naprawdę wysokim poziomie. Wszystkim polecam ten bieg. Do tej pory mógł on  zaliczać się  do niszowych lecz ja widzę w nim ogromny potencjał i na pewno będzie o nim głośno w przyszłości!

Za rok na pewno stanę ponownie na lini startu i mam nadzieję spotkać tam dużo więcej tak wspaniałych biegających kobiet jak w niedzielę. Ja trzymam kciuki za Was, a Wy trzymajcie za mnie ;)

Wyniki

Do zobaczenia!

Paulina Kubiak

www.kobietkibiegaja.pl

Opublikowano w:

Odpowiedzi

Portret użytkownika janusz51

Uniejów nowym cudem Polski

Duże wyróżnienie dla term uniejowskich: czytelnicy National Geographic Traveler przyznali im tytuł jednego z nowych cudów Polski .
Portret użytkownika pudel

Zapisałam się w pierwszym

Zapisałam się w pierwszym terminie (zawsze to robie - studencka kieszen;)) dla tego tak napisalam
Portret użytkownika Gość

Sprostowanie

Nie 30 zł, a 60... taka drobna różnica
Portret użytkownika janior

sprostowanie sprostowania ;)

do 7.10.2012 opłata wynosiła 30zl, do 17.10 40zl, a dopiero ostatni termin po 17.10 to 60zl z relacji wynika zatem, że Paulina zapisała się i płaciła w 1-szym terminie
Portret użytkownika Gość

Sprostawanie sprostowania

Wysokości wpisowego: - 30 zł płatne do dnia 7.10.2012 r. - 40 zł po w/w terminie do dnia 17.10.2012 r. - 60 zł po 17.10.2012 r. Jeśli zgłosiłeś się po 17. października to dopiero wtedy wpisowe wynosiło 60 zł.
Portret użytkownika Gość

ja w ogóle nie płaciłem

ja w ogóle nie płaciłem
Portret użytkownika Remiasz

O

O będzie Szach-Mat ...

remiasz
Portret użytkownika Gość

Duathlon Uniejów

Dla mnie to był duathlon w Uniejowie , gdyż na starcie miałem już 60 km w nogach ,przyjeżdżając na start rowerem z Łodzi :) Życiówki nie zrobiłem , ale o dziwo drugą piątkę zrobiłem szybciej od pierwszej (pewnie przez ten korek na starcie). Szybkie uzupełnienie kalorii i powrót do Łodzi i tak pękło 120 km i dyszka przebieżki :) Organizacja na bardzo dobrym poziomie , szczególne podziękowania dla pani z depozytu... Tri Majk