Blogi

życie jest jak gra w pokera - raz nam daje - raz odbiera

4340 Rok 2012. Druga edycja Łódzkiego Maratonu. Start. Na wysokości rezerwatu na Krzemienieckiej stawka rozciąga się. Na końcu formuje się około dziesięcioosobowa grupa na tzw. pięć. Wszyscy w kategorii wagowej 80 z dobrymi dwoma plusami. Cała grupa, prócz jednego rodzynka z numerkiem na dyszkę, biegnie na pomarańczowych maratońskich blachach. Biegną i gadają ze sobą już prawie godzinę. Jest sympatycznie. W okolicach Fali grupa postanawia zwiększyć tempo odrobinę.

Chojeński Bieg na Stawach Jana

4333 Tyle razy przejeżdżałem obok, a w samym parku i nad stawem jeszcze nie byłem. Okazją do zmiany tego stanu rzeczy był drugi bieg z cyklu o Puchar Dyrektora MOSiR-u. Po charakterze trasy bezbłędnie dało się poznać jej kompozytora Maćka Tracza - tylko on mógł ją pociągnąć zygzakiem przez wielką piaskownicę... Maciek chce pokazać łodzianom wszystkie tereny zielone nadające się do uprawiania sportu, nie tylko biegania, i chwała mu za to. Dziś miał chyba na myśli promocję... siatkówki plażowej. Przynajmniej mogliśmy powiedzieć, że pobiegliśmy w prawdziwym przełaju.

Paryż Maraton powrót na trasę po blisko 7 latach!

4326 Start w maratonie w Paryżu był bardzo spontaniczną decyzja, którą podjąłem w kwietniu 2015 roku. Dokonałem rejestracji, opłaty i na parę miesięcy zapomniałem o tym, co prawda jeszcze w maju zakupiłem bilety lotnicze, ale to zakończyło moje planowanie wyjazdu. Dokonując rejestracji wybrałem strefę startową na poniżej 3h. Jak wracać na trasę maratonu po 7 latach to od razu mocno, po za tym start w Paryżu przypadał na 10 rocznicę mojego debiutanckiego maratonu, który zakończyłem w czasie 2:55:41.

Gorąca dycha i reporterski maraton

4316 W życiu mnie tak nie ścięło na twardo na dystansie dychy. Już koło półmetka miałem ochotę na przemian zgiąć się w pół, zemdleć, rzucić hafta albo przejść do marszu. Wybrałem jeszcze inne rozwiązanie - zacisnąć zęby i trzymać szybkość na ile się da. Wynik dno i 10 metrów mułu, ale ostatni km wszystko wynagrodził. Urwane po mojemu pół minuty od średniego tempa i widok znajomych wyprzedzanych na wbiegu do Areny i czerwonym dywanie wszystko wynagrodził. Potem kilka minut umierania, prysznic, ogarnięcie się i zabawa w maratońskiego reportera...

Łódzki Maraton - przemyślenia z analizy trasy

W dniu 12. 04. 2016 w Truchcie, przez godzinę z kwadransem Bartek Sobecki bardzo interesująco opowiadał o trasie łódzkiego maratonu, z którą natenczas opłaconych 2017 zawodników zmierzy się już w bieżącą niedzielę. Byłam na spotkaniu. Z ciekawością wysłuchałam wykładu. Problem mam taki, że nie ma mnie akurat w ten weekend na mieście. Ale rady dobrej cioci jak zwykle mam. Więc, dla chętnych trochę przemyśleń.
Start

Subskrybuje zawartość