Blogi

Moja przygoda z NW

U mnie moja przygoda z NW ,zakończyła się kontuzją i wszystko (od przyszłego roku pewnie dopiero) będę musiała zacząć od nowa. Długo ta "przygoda" nie trwała bo niecały rok, raz byłam na pudle, za zajęcie 3 miejsca  w kategorii wiekowej , dodam żeby było uczciwie ,że tylko trzy zawodniczki w tej kategorii startowały :) Medali malutko zdobyłam ,siedem w sumie, ale jest i imienny za GP  i piękna podkowa- ten medal najbardziej mi się podoba. Z takich miłych jeszcze rzeczy, które osiągnęłam to jest wstąpienie do Fundacji Krwinka i poznanie uroczej Pani Marii.

Żyłowanie wyniku ???

Witam. Jestem zupełnym amatorem w bieganiu.Ostatnie wydarzenia w Maratonie w Poznaniu skłoniły mnie do napisania kilku amatorskich słów.Swój kontakt za sportem mam od maleńkości(kapsle kolarze),kiedyś trochę w młodości trenowałem różne dyscypliny lekoatletyka,rugby ale były to tylko incydenty.Trochę próbowałem jeżdzić w maratonach rowerowych ale też bez większych sukcesów,ale najważniejsze że miałem zapłacone wpisowe - zasada była taka: liczyła się opłacona sztuka-dużo w tym było komercji i pogoni za zyskiem trochę to mi nie pasowało.

Jura 2012

Po roku startów w zawodach "historia zatoczyła koło" i wróciłem do miejsca debiutu na Jurajski Puchar NW w Olsztynie k/Częstochowy. Zawody odbyły się w ub.sobotę 13.10. w przepięknych,niepowtarzalnych krajobrazach Jury Krakowsko-Częstochowskiej na błoniach ruin średniowiecznego zamku.

Tere-fere kuku,

baba strzela z łuku :))

Subskrybuje zawartość