Blogi

Jazda po Fabrykancie.

4593 Brak wody. Reglamentacja. Upał. Słońce. Zgroza. Chyba pomyliłam biegi. Na linii startu byłam już o 15.00  pokibicować dzieciakom. Co prawda było ciepło, nawet bardzo ciepło, ale na każdym stanowisku sponsorskim w miasteczku biegowym częstowano wodą. Wypiłam tej wody trzy małe butelki.

Fabrykant - bardzo ładna trasa.

4582 Znana jest już trasa tegorocznego Fabrykanta. Trasa zwyczajowo już niepowielająca śladów poprzednich edycji. Ładna trasa. Tak ładna, że w tym roku postanowiłam przebiec ją na dokładnie, co do sekundy – w limicie. Plan jest taki, by biec regulaminowo dokładnie 90 minut. Na starcie ustawię się na samym końcu i aż do mety nie dam się nikomu wyprzedzić. Więc śmiało, kto się jeszcze nie zapisał na bieg z obawy, że być może będzie ostatni, to nie ma już takiej opcji.

   

 

BO - L0312

4578 To tak. L0321. Numer wniosku do tegorocznego Budżetu Obywatelskiego. Napiszę trochę o pomyśle i ogólnie tak w temacie. Sprawa jest długa i zawiła. Dlaczego piszę o tym na blogu w serwisie biegowym? Bo pomysł zrodził się podczas wybiegania. Dobra ściemniam. Zrodził się w innych okolicznościach, ale i tak napiszę.

Szakale Bałut idą do piekła, czyli 80km z Gdyni na Hel na trasie ultra maratonu „Go to Hell 2016”.

4537 Pomimo, że  powoli przestaje lubić bieganie, dałem się namówić, na pokonanie dystansu ultra maratonu. Wybór padł na ultra maraton na trasie Gdynia - Dębogórze – Osłonino – Puck – Władysławowo – Kuźnica – Jurata – Hel, czyli Go To Hell.

Łatwizna. Przecież to tylko 80 kilometrów wzdłuż linii brzegowej Bałtyku.

O potrzebie amatorskiego biegania - tytuł w tym przypadku bez sensu.

Dawno temu, z siedem roków nazad, biegałam już rok. Miałam wszystko co w tamtych czasach trzeba było mieć kupione. Buty, czapeczkę, bidon i pulsometr z czasomierzem. Czasomierz pokazywał, ze biegam ok. 5min/km. Pulsometr – że stać mnie na więcej. I właśnie w tym radosnym, szczenięcym okresie biegowym – bach, w kolanie trach. Z całą siłą wodospadu, tak że nawet chodzić nie mogłam. Po roku biegania w mózgu sieczkę się ma taką, że koniecznie trzeba. Biegać, biegać i jeszcze raz biegać. Koniecznie cztery razy w tygodniu biegać.

Subskrybuje zawartość