kamil - blog

Alarm dla psów z Medora

4776 Od jakiegoś czasu biegamy z psami ze zgierskiego schroniska Medor w ramach akcji Bieg na 6 Łap - właśnie piszę o tym dłuższy artykuł. Ale dziś wyszła taka historia - 30 listopada gmina Aleksandrów Łódzki kończy współpracę z fundacją Medor i ma zabrać 8 psów w nieznane miejsce. Jest wśród nich m.in. biegająca z nami Luiza. Szczegóły poniżej. Jest mało czasu, bardzo prosimy o rozpowszechnianie tej wiadomości żeby szybko pieski znalazły chociaż tymczasowe domy.

Nie dajmy się ucywilizować - mój głos w sprawie Poligonu Brus

4708 Jest takie miejsce na zachodnich obrzeżach Łodzi, o którym większość jej mieszkańców wie tylko tyle, że istnieje albo nawet o nim nie słyszała. Z daleka od głównych dróg, z jednej strony osiedle domków jednorodzinnych, z pozostałych stron ogródki działkowe, pola i nieużytki. Samo miejsce, o którym mowa – niemałe, bo zajmujące 1,5 km kwadratowego – to też jeden wielki nieużytek. Względnie wspaniały młody naturalny las. Zależnie, czy spojrzymy z prawnego, czy przyrodniczego punktu widzenia. Las jaki jest, każdy widzi, ale lasem się staje, kiedy tak stwierdzą urzędnicy.

Jestę weteranę!

4637 Zachciało mi się komandosować na starość. Po majowym myślenickim RMG Hardcore pobiegłem w tym samym miejscu dwa Runmageddony w jeden dzień - porannego Classica i nocnego Rekruta. Czyli razem jakieś 22-23 km z przeszkodami po górach. Tyle co dystans Hardcora, którego już chyba łatwiej pobiec na jeden raz, niż z niby-odpoczynkiem pomiędzy. Wszystkie trzy dystanse w jednym kalendarzowym roku dają tytuł i medal Weterana RMG.

Kwintesencja upodlenia - Runmageddon Beskidy

4348 Widząc moją rzeźnicką koszulkę i łemkowską bandankę w których napierałem, ktoś mnie zapytał, czy 150 km w górach jest trudniejsze od Runmageddonu. Odpowiedziałem, że to zupełnie różne rodzaje sponiewierania. To pierwsze to długie i powolne umieranie, a na tym drugim można się upodlić szybko i ostro. Sam nie wiem, co w swoim masochizmie lubię bardziej.

Zemsta dyrektora, czyli rzeźnia numer trzy

4399 Rzeźnik po raz trzeci w tym samym składzie - wliczając zeszłoroczny start w wersji Ultra. Mimo mało ciekawych przygód na początku nie daliśmy mu się zarżnąć. Jak nazwać na Rzeźniku to, co w Egipcie zwane jest zemstą faraona? Zmartwychwstanie i epicka szarża Krzyśka z Cisnej na Małe Jasło przejdą do legendy. A potem już była pogoń za limitem z wywieszonymi ozorami do samej mety. Wiadomo, nie ma co tego porównywać z takim np. wyczynem Agaty i Ewy, ale i tak było ciekawie.

Subskrybuje zawartość