Rekordowy Łódź Business Run

5691 Na metę biegu charytatywnego Łódź Business Run dotarło 2892 biegaczy. Dzięki nim udało się uzbierać 229 288 złotych dla osób z niepełnosprawnością ruchową. Najszybszą sztafeta – zespół Razem Trenujemy Sport.

Akcja fundacji Poland Business Run zawitała do Łodzi po raz szósty. I trzeba przyznać, że biegacze spisali się właśnie na szóstkę. Najpierw przy zapisach, bo prawie miesiąc przed startem biegu wszystkie pakiety zostały wykupione. Organizatorzy wyznaczyli limit 600 sztafet, czyli 3000 uczestników. Taka frekwencja zapowiadała też rekord zebranych pieniędzy. Opłaty startowe są bowiem przeznaczane na cel biegu – pomoc osobom z niepełnosprawnością ruchową. 
Beneficjenci ŁBR dostają profesjonalne protezy, rehabilitację fizyczną i pomoc psychologa. Im więcej osób pobiegnie, tym większe wsparcie do nich dociera. 
W Łodzi biegacze spisali się na szóstkę także dlatego, że pomimo deszczu na starcie pojawili się niemal w komplecie. – Jeszcze w sobotę byłem na Festiwalu Biegowym w Krynicy, gdzie co roku jest święto biegania, ale nie mogłem odpuścić startu w moim mieście. Dla mnie Łódź Business Run to dwa święta w jednym: po pierwsza pomagania, a po drugie biegania – mówił jeden z uczestników Marek Kolasa. 
Do tej pory wsparcie dzięki Łódź Business Run trafiło do 40 osób. Część z nich była obecna na biegu, a także na starcie, bo stworzyli własną sztafetę. W tym roku uczestnicy pobiegli dla Grażyny Kopias, Piotra Braszkiewicza i Waldemara Woźniaka. Dzięki temu, że udało się zebrać prawie 230 tys. zł pomocą zostaną objęte kolejne osoby.– Jestem wzruszona, że tyle ludzi pobiegło, by nam pomagać – mówiła na scenie Grażyny Kopias, czekająca na rehabilitację, podczas której nauczy się chodzić w protezie oraz usprawni chorą rękę.
Łódź Business Run wspierają także ambasadorzy. Pierwszy raz pobiegł Euzebiusz Smolarek, 47-krotny reprezentant Polski w piłce nożnej. Specjalnie w sobotę wyjechał z Holandii, by w niedzielę rano stanąć na starcie w rodzinnej Łodzi. Niespełna cztery kilometry pokonał w nieco ponad 19 minut. – Dobrze mi się truchtało, ale jednak wolałem biegać z piłką przy nodze. Cieszę się, że mogłem wziąć udział w imprezie, która ma szczytny cel. W przyszłym roku też będę i wtedy się mocniej pościgamy – obiecał Smolarek.
Drugi z ambasadorów – Tomasz Osmulski to jeden z najbardziej znanych biegaczy w Łodzi i regionie. On dał wszystkim przykład jak szybko biegać. Trasę długości 3,7 km pokonał w 11 minut i 37 sekund. To był najlepszy czas spośród wszystkich biegaczy. – Jeszcze udaje mi się wygrywać, ale młodzież mocno już na mnie naciska. Brałem też udział w organizacji biegu i to dla mnie cenne doświadczenie. Pomaganie niepełnosprawnym? To chyba naturalny odruch każdego człowieka – przyznał Osmulski.
Drużynowo najszybsza okazała się sztafeta grupy biegowej Razem Trenujemy Sport związanej z klubem Widzew Łódź. Konrad Grzyb, Sebastian Grabowski, Sebastian Szczególski, Igor Lewandowski i Robert Wójcik pięć okrążeń pokonali w godzinę, pięć minut i 48 sekund. Na najwyższym stopniu podium stanęli drugi rok z rzędu i zapowiedzieli, że nie jest to ich ostatnie słowo. Drugie miejsce zajęła drużyna Accenture Runners Club (1:07.12), a trzecie Sportowi inżynierowie Politechniki Łódzkiej (1:09.30).
Na scenie uhonorowano także sztafety, które okazały się najlepsze w akcji „Pomagam bardziej”, czyli dobrowolnych wpłat dla beneficjentów. Eco Power na mecie byli 334. sztafetą, ale zebrali dodatkowo 3765 zł i w nagrodę dostali żółte koszulki lidera zaprojektowane przez Roberta Kupisza. Drugi był Running Tetis (1140 zł), a trzeci GFT 1 (1000 zł).
Opublikowano w: