Akademia Maratonu: pierwsze tygodnie Jacka Remiasza

670 Minęły dwa tygodnie od rozpoczęcie mojej drogi do maratonu w ramach Akademii Serwisu Biegowego Ziemi Łódzkiej. Wrażeń mnóstwo. Ten mój trening jest bardzo chaotyczny, nie wiem jak mają wyglądać ćwiczenia gibkościowe, no nic to po prostu się gimnastykuję, ale już niedługo na moje szczęście zaczną się zajęcia ogólnorozwojowe. Najważniejsze że prawie codziennie wychodzę i BIEGAM ufff. W niedzielę 18.12.11 zrobiłem sobie mały sprawdzian. Wcześniej w Arturówku na rowerze wyznaczyłem sobie pętlę 5 km. Bieg na 5 km oczywiście z pomiarem czasu wydawało mi się za zasuwam jak szalony, zmachany dobiegam patrzę własnym oczom nie wierzę 30 minut... ooooo chyba zegarek się popsuł, zegarek był szybszy ode mnie. Załamany wracam do domu na Niedzielny obiad mniam, mniam.

Wątek lekarski.
Na początku Akademii Maratonu zrobiłem sobie badania ogólne,krwi itp. Z tymi wynikami poszedłem do lekarza który stwierdził że mam początki cukrzycy. Zadałem pytanie czy mogę biegać - odpowiedż była że tak jak najbardziej. Muszę jeszcze powtórzyć te badania tzw krzywą cukru. Na razie mam biegać i trzymać dietę, może schudnę tylko ten Szybkochodzący ZEGAREK.

Życzę Wszystkim Biegających Świąt i Wolnochodzących Zegarków.
Pozdrawiam
Jacek Remiasz.

Odpowiedzi

Poszło.

Przebiegłem całe 10km byłem 20 od końca? Czas nie wiem dokładnie jaki ale coś w okolicach 1godz , miałem tylko zegarek z licznikiem rowerowym..... .J.Remiasz starymaratończyk.

No i super ...

Jesli byles w stanie przebiec taka trase ( bloto , podbiegi ) biegiem ciaglym , mysle ze bardzo dobrze to rokuje co do przebiegiecia maratonu . . Zdzisław Dyrman zasadniczo

Jak mial taki czas ..

to pewno troche maszerowal ..zreszta na fotkach widac jak idzie ...-ermuła

ja

ja byłęś 20 od końca to czas miałeś dużo gorszy niż 1 godzina

pytanie

pytanie i co z tego? Chyba było to jednak coś około godziny, bo wspólnie z przebraną grupą mieliśmy bodaj 1h5m a Jacka nie minęliśmy, czyli był przed nami. Chyba że doliczamy czas w kolejce do mety, ale tego już nie liczyłem. Pzdr, Marek Miller

Jacku jak Ci poszlo ??

Mysle ze 10 kilometrowy bieg ciagly bedzie znacznie lepszym wykladnikiem stanu twojego przygotowania do maratonu niz piatka na treningu ... Pozdrawiam : Zdzislaw Dyrman - zasadniczo

zasadniczo...

zapytam tylko o co Ci zasadniczo chodzi? Pokazać, że jesteś lepszy czy dobić Jacka psychicznie, że nie ukończy maratonu? Nie wiem skąd bierze się taka polska nienawistna mentalność. Za takie osoby jak on powinno trzymać się kciuki w każdym przypadku. Myślę, że on lepiej wypromuje ten sport kończąc swój pierwszy maraton w 5 godzin niż Ty kończąc go w 3:30. M.Miller

No..

moje posty wrecz " ociekaja " jadem i nienawiscia co do Jacka ...Czytaj troszke ze zrozumieniem dobrze ? Zdzislaw Dyrman-zasadniczo

:)

Cofam i zwracam honor. Sorry, jestem uczulony na internetowych hejterów i chyba mi się udzieliło. Marek.

Teraz Ja.

Zaglądam patrze a tu 19 wpisów o kurcze - ilu mam kibiców. Podoba mi się ten zakład - jeszcze jakby poszedł o moje wpisowe to byłoby jeszcze więcej motywacji,może Pan Kowalski w to wejdzie.Ale hazard - to trzeba zgłosić ABW. A tak na poważnie wynik to nie jest ważny- Dla mnie-czy to będzie 2,11 czy 2,12 to rybka !!! Liczy się zdrowie i samopoczucie które mi dopisuje -a cha- jeszcze jakbym trochę schudł to byłoby "Gicio"jak mawiają na Bałutach. P.S Trening ogólnorozwojowy był fajny-gorzej gdyż o godz.5.oo rano musiałem wstać do roboty to jest trening! PZDR Jacek Remiasz starymartończyk.

Zeby nie bylo nieporozumien ..

ja tez jestem Twoim kibicem , zycze Ci zdrowia , wytrwalosci i motywacji ....A ze mam troche inne podejscie do startu w maratonie niz inni ... no coz :-) To wolny kraj :-) Zdzisław Dyrman - zasadniczo

Wierzę, że Jackowi się uda.

Wierzę, że Jackowi się uda. Trzymam kciuki za utrzymanie wysokiej motywacji. To nie jego pierwsze wyzwanie, którego się podejmuje: http://cyklomaniak.pl/index.php?akcja=fullnews&nid=487&name=Moje%20288km... piobiker

Kolego moim zdaniem

Kolego moim zdaniem przesadziłeś. Jacek ma marzenie i z tego co widać chce to marzenie zrealizować. Jacku do kwietnia spokojne się przygotujesz do królewskiego dystansu i wierzę, że ukończysz go nie martwiąc się o czas :) I kolego jak takiś odważny w komentarzu jesteś to pochwal się swoimi osiągnięciami :) Zobaczymy czy na Twój wiek i wagę są w miarę dobre czy słabe :D

A niby czemu przesadzilem ??

Ze staram sie myslec realistycznie i obiektywnie ...? A co to za " krolewski dystans " do ktorego amator w/g Ciebie przygotuje sie w ciagu 4 miesiecy ? W cztery miesiace to sie do Tanca z gwiazdami mozna przygotowac i to tez chyba tak na srednio . Co do moich osiagniec to sa one tylko i wylacznie moja sprawa a Tobie nic do tego ...A zreszta jakie to ma znaczenie co do meritum ? Czy ja gdzies skrytykowalem Jacka ? Czy odradzilem mu start ? Czy gdzies napisalem zeby przestal biegac albo zrezygnowal z marzen ? Poradzilem mu tylko zeby na swoja piramide mozliwosci wbiegal po jednym schodku nie sluchajac oderwanych od zeczywistosci rad dyletantów ...W bieganiu zadne marzenia, ambicja ani najgenialniejszy nawet trener osobisty nie zastapia DLUGOTWALEGO i SYSTEMATYCZNEGO treningu , bo biologi ani fizjologii czlowieka nie da sie oszukac ( na cale szczescie )

Jacek nie jest odosobnionym

Jacek nie jest odosobnionym przypadkiem, który chce przebiec maraton. fakt, że nie startował w zawodach nie znaczy, że prowadził stateczny tryb życia, wręcz przeciwnie, cały czas jest aktywny, więc organizm jest przyzwyczajony do wysiłku i w tym przypadku uważam, że spokojnie wystarczą mu 4 miesiące do przebiegnięcia maratonu. ps. pewnie, że Twoje osiągnięcia to Twoja sprawa, ale z drugiej strony jak udzielasz komuś rad lub wskazówek to wypadało by się podpisać. Pozdrawiam Sobek

Tak ??? no to moze sie zalozymy ????

Jesli Jacek PRZEBIEGNIE maraton to Ja we wszystkich organizowanych przez Ciebie imprezach place oplate startowa X 2 , jesli nie - biegam za free .. Trzymasz zaklad ?

najpierw chcę wiedzieć z kim

najpierw chcę wiedzieć z kim mam się założyć...

No ale jakie to ma znaczenie ..

Czy sie podpisze Zdzislaw Dyrman , czy podam swoje , czy pierwsze lepsze z brzegu imie i nazwisko wybrane z jakiejs listy startowej . Moim zdaniem zaklad jest honorowy i uczciwy . Jesli go przyjmiesz to sam sie do Ciebie zglosze na Biegu Sylwestrowym i przy swiadkach dobijemy targu . jesli nie , to nie zabieraj prosze wiecej glosu w tym watku ..

honorowo i uczciwie to by

Dla mnie zasadnicze. Honorowo i uczciwie to by było jak bym wiedział z kim się zakładam. To czy podasz prawdziwe czy nie dane świadczy tylko i wyłącznie o Tobie. A co do mojego wypowiadania się, to będę to robił tam gdzie chce i kiedy chce, nikt nie będzie mnie w żaden sposób ograniczał... Sobek

oczywiscie ze nikt Ci nie moze zabronic ....

swobodnego wypowiadania sie , jednak w swietle takiej publicznej rejterady Twoje wypowiedzi sa juz takie hmmm......... malo wiarygodne ???

ja przynajmniej potrafię się

ja przynajmniej potrafię się podpisać. wracając do meritum kibicuje Jackowi tak jak wiele innych osób i wierze, że 15 kwietnia zostanie maratończykiem. Sobek

też uważam, że każdy ma prawo

też uważam, że każdy ma prawo mieć marzenia i dążyć do ich realizacji. Jacku dasz radę!

Wez sobie lepiej daj spokoj ....

Nie daj sie omamic jakimis pierdołami ze w ciagu czterech miesiecy zaczynając od zera zdolasz sie odpowiedno przygotowac do maratonu ....W twoim wieku z Twoja nadwaga i z wynikiem 6 min na kilometr przy dystansie 5 km uwazam to za wielkie nieporozumienie . Moze uda Ci sie go jakos ukonczyc marszobiegiem ale w jakim stylu i z jakim wynikiem ? Moim zdaniem to nie sztuka ukonczyc martaon , sztuka jest sie do niego odpowiedznio przygotowac ....Trenuj systematycznie , zacznij startowac w jakis piatkach, dyszkach na jesieni moze polmaraton jak kontuzje nie przeszkodza a za rok na wiosne ......

starymaratończyk - Remiasz

Rower mam górski,na kołach 26" opony 26x1,95 parametr WS wpisywany u Czesia Pacholca. PZDR Remiasz

Trzymamy kciuki! Asia i

Trzymamy kciuki! Asia i Kubciu :)

?

Jaki masz rower na jakich kołach jakie opony i jaki parametr masz wpisany w licznik rowerowy Tompoz

Satysfakcja w kwietniu -

Satysfakcja w kwietniu - bezcenna. Trzymam kciuki i śledzę przygotowania do maratonu. Robin

Brawo.

Jacku trzymam za Ciebie kciuki. Do zobaczenia na mecie maratonu.

powodzenia Jacku, początki

powodzenia Jacku, początki są zawsze trudne, ale na mecie maratonu będziesz zapewne uradowany :)

Ból przemija, satysfakcja pozostaje...

Powtórzę wzniośle za Konfucjuszem - nawet podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku. Będę Ci kibicował zarówno w przygotowaniach, jak i na mecie w kwietniu. Dużo zdrówka w 2012! Aussie :)