Akademia Maratonu: Mój pierwszy półmaraton - relacja Marka Millera

852 Dziś zaliczyłem swój pierwszy w życiu półmaraton. I nie dokonałbym tego gdyby nie porady i wsparcie osób, które towarzyszą mi na drodze przygotowań do maratonu w ramach Akademii Maratonu. Dzisiejszy dzień nie zaczął się łatwo. Żeby zdążyć na bieg w Warszawie i odpowiednio się przygotować na miejscu, wyjechaliśmy z Łodzi  o godzinie 6 rano (zmiana czasu nie ułatwiła zerwania się z łózka). Piszę my, ponieważ do stolicy wybraliśmy się w czwórkę, a podróż minęła mi bardzo szybko w towarzystwie przemiłej Pani Fotograf, Bartka Sobeckiego oraz Piotrka Szczepaniaka. Nie jestem człowiekiem wielkiej wiary w samego siebie.Patrząc dzisiaj na moje treningi widzę doskonale, że przygotowania trwające od grudnia to wcale nie jest długi czas dla początkującego biegacza. Pod Stadionem Narodowym towarzyszyła mi więc jedna myśl: „co ja właściwie tutaj robię i co mogę zrobić by się nie skompromitować?”. Swój bieg zaplanowałem na jakieś 2:15, ale Bartek zasugerował mi przymierzenie się do dwóch godzin, za co jestem mu niezmiernie wdzięczny. Jasne, bardzo chciałem złamać dwie godziny, ale wciąż towarzyszyła mi myśl, że to mój pierwszy półmaraton, a na żadnym z wcześniejszych treningów nie przebiegłem 20 km w czasie krótszym niż 2 godziny. Mimo tego posłuchałem rad doświadczonych biegaczy i świetnie – osiągnięty wynik napawa mnie naprawdę sporą dumą. Organizacja biegu była naprawdę dobra. Może trochę długo trwał start (zawodnicy startowali partiami, moja grupa biegnąca na dwie godziny wystartowała 25 minut po starcie pierwszej z grup), ale poza tym nie widziałem żadnych niedociągnięć. Pierwszym mobilizującym momentem biegu było minięcie na drugim kilometrze mojego pacemakera - z zadowoleniem stwierdziłem, że biegnie dla mnie zbyt wolno. Kilkaset metrów dalej nastąpiło coś, co rozbawiło mnie do łez – w tłumie kibiców, na Nowym Świecie grała na żywo około dwudziestoosobowa orkiestra złożona z policjantów. I nie zwróciłbym na nich uwagi gdyby nie fakt, że grupa muzyków z dużym dystansem do samych siebie przygrywała w kółko motyw przewodni z… „Akademii Policyjnej”. Młodszym biegaczom, nie kojarzącym melodii, warto przypomnieć ten kawałek - posłuchajcie. Mobilizacji na trasie było wiele. Od fantastycznych widoków i przebiegu trasy po Kibiców i zespoły muzyczne grające po drodze. W tunelu natrafiłem nawet na łódzki smaczek – na dobiegające z tyłu okrzyki „Legia!” dobiegały odpowiedzi z przodu „Widzew!”. Wyglądało to co prawda jakby kibice Legii gonili kibiców Widzewa, ale ci ostatni całkiem nieźle dawali sobie radę.

Nie było jednak nic bardziej satysfakcjonującego jak dogonienie na 16 kilometrze pacemakera z czasem 1:55 i minięcie go chwilę później. W końcówce dostałem skrzydeł i stwierdziłem, że nie ma mowy bym odpuścił. Wiszące na mostach bannery z hasłem „Do zobaczenia na mecie” tylko potęgował to uczucie. Byłem naprawdę zdziwiony, gdy zobaczyłem, że na swoim pierwszym w życiu półmaratonie osiągnąłem czas 1.49.04.

Nie wszystko było różowe. Podbieg w okolicy piętnastego kilometra był naprawdę wyczerpujący. Widok osób, które bieg zamieniały na marsz sprawiał, że samemu chciało się trochę odpocząć. Znów jednak w głowie zabrzmiały mi rady dawane przez fizjoterapeutę Roberta Nowickiego. Zagryzłem zęby, pochyliłem się i zamiast odpocząć – przyspieszyłem. I chyba to jest właśnie to, o co chodzi w bieganiu. Jest ono dla mnie ciągłą walką z samym sobą, z własnymi słabościami, chęcią poddania się itp. W moim przypadku nie było tych sytuacji wiele na trasie, ale jak już pojawiła się myśl o przerwaniu biegu na małą chwilę, miała ona zupełnie odwrotny efekt – jeszcze więcej pary włożonej w bieg.

Czuję się dziś spełniony i wdzięczny wszystkim, którzy służą mi wspaniałymi radami na drodze moich przygotowań. Zbliżający się maraton to wciąż dla mnie wielka niewiadoma, ale też doświadczenie, które bardzo pragnę zdobyć. Czy się uda – cały czas nie wiem. Nie mogę się jednak doczekać, by to sprawdzić.

Galeria zdjęć nr 1 - 3

Pozdrawiam

Marek Miller

Opublikowano w:

Odpowiedzi

Portret użytkownika Gość

Duży szacun od jarka paśnika

Witam Panie Marku, to jest fakt jak duża siła w Panu drzemie, siła w nogach i przede wszystkim w głowie Pozdrawiam jp
Portret użytkownika Gość

O, i Pan to przeczytał :)

Dzięki Panie Jarku. Widzimy się 15 kwietnia na starcie, prawda? MM
Portret użytkownika Gość

Dzięki.

Gratuluję serdecznie Marku. Fajnie było przeczytać Twoją pokrzepiającą relację. Zbudowała mnie ona przed moim pierwszym półmaratonem (już w tą niedzielę, 1 kwietnia), dam radę, tak jak i Ty dałeś. Pozdrawiam i do zobaczenia na trasach :). Kubuś :).
Portret użytkownika Gość

Pewnie, że dasz radę!

Najważniejszy pierwszy krok. Ja mam teraz głód biegania i z chęcią pobiegłbym też w Pabianicach gdyby nie to, że boję się kontuzji przed maratonem. Potruchtam sobie ostatnie 2 tygodnie spokojniej i zobaczymy co z tego wyjdzie. A Tobie życzę powodzenia i koniecznie daj znać jak poszło. Pozdr, MM
Portret użytkownika Gość

Spartańskie gratulacje

Marku, gratulujemy udanego debiutu. Życzymy wielu kilometrów w zdrowiu. Pozdrawiamy serdecznie - www.spartaniedzieciom.pl
Portret użytkownika Gość

Czapki z głów

O Was w tekście nie wspomniałem, choć też sprawiliście mi wiele frajdy na trasie - mijałem Was na trochę przed tunelem i nie mogłem się powstrzymać od bicia Wam brawa. Wspaniała inicjatywa! Do zobaczenia 15-go w Łodzi. Marek
Portret użytkownika Gość

SPARTA !!!!

Nie zapomnę jak Spartanie szli na start i w rozstępującym się tłumie biegaczy rytmicznie pokrzykiwali HU.. HU...HU..HU.... -- normalnie ciary po plecach szły ! Móc biec obok ich grupy to był zaszczyt !!! Paweł
Portret użytkownika Gość

jeszcze jedne gratulacje

tak trzymać - czyli w Maratonie łamiesz 4h ! (czego Ci życzę) podpisano: 5:55 / 42,195 :)
Portret użytkownika Gość

Serdeczne dzięki

dziękuję :) MM
Portret użytkownika Gość

O oooo....

O oooo "noga podaje" jak miło poczytać. Gratulacje . PZDR J.Remiasz "starymaratończyk"
Portret użytkownika Gość

dzięki

Dziękuję Jacku. Mam nadzieję, że po wykurowaniu się wrócisz do biegów. Brakuje Twojego humoru na treningach :) MM
Portret użytkownika Gość

Brawo Marku

Pełne gratulacje !!! Wierz w siebie bo wiara czyni cuda ! Bardzo dobry wynik Marku - szczerze - pozytywnie - zazdroszczę ;) Wspaniała impreza, Stadion Narodowy robi wrażenie. Bardzo nam miło było, że nie byliśmy tam jako jedyni klubowicze. Marku maraton pójdzie Ci podobnie łatwo ! Agnieszka i Paweł.
Portret użytkownika Gość

Dzięki

Miło było Was spotkać i jeszcze raz dziękuję za pomoc! Agnieszce również gratuluję ukończenia pierwszego półmaratonu. Zazdroszczę Wam tego wspólnego biegania jak nie wiem co :)
Portret użytkownika Gość

Gratki !

Gratulacje ! Półmaraton Warszawski, dwa lata temu, też mój rekordowy, wspominam jako jeden z najbardziej atrakcyjnych biegów w mojej czteroletniej "karierze". Miło było przeczytać relację z wczorajszej połówki. Pozdrawiam serdecznie. Paweł Matusiak.
Portret użytkownika Gość

Dziękuję Pawle

Dzięki, ten bieg na długo utknie mi w pamięci :)
Portret użytkownika Gość

brawo Marku.

Gratuluje udanego występu na PMW! Widać że przygotowania do Łodzi idą bardzo dobrze! Powodzenia w Łodzi na pewno się uda! - do zobaczenia na trasie konvers
Portret użytkownika Gość

Dzięki :)

Dzięki Konvers :) Do zobaczenia wkrótce :) MM
Portret użytkownika Gość

runjarorun.com

Gratulacje! To był również mój pierwszy półmaraton i nastawiałem się na czas 2:15-2:30 a wyszło 1:59 :)
Portret użytkownika Gość

Również gratulacje!

Widzę, że mierzyliśmy w ten sam przedział czasowy, ale nie wyszło :) Gratuluję :) MM
Portret użytkownika Gość

po raz pierwszy !

też tam byłem i też powerade piłem :) gratulacje ! po 15tym kwietnia będziemy maratończykami :)) po raz pierwszy
Portret użytkownika Gość

Dzięki

Obyśmy mogli przebić piątkę na mecie, czego szczerze nam życzę :) MM
Portret użytkownika Gość

Dzięki.

Gratuluję serdecznie Marku. Fajnie było przeczytać Twoją pokrzepiającą relację. Zbudowała mnie ona przed moim pierwszym półmaratonem (już w tą niedzielę, 1 kwietnia), dam radę, tak jak i Ty dałeś. Pozdrawiam i do zobaczenia na trasach :). Kubuś :).